-
kto traci na giełdzie? | Delfino Delphis <DelfinoD...
Głupie pytanie :)
Gram od miesiąca, więc jestem żółto-zielony. Przyjąłem prostą strategię.
Wybieram spółki WIGu20, które w ogólności rosną w ostatnim czasie (KGHM,
Lotos itp.). Czekam na dołek indeksu i kupuje z bardzo bliskim stop-losem.
Gdy rosną systematycznie podnoszę stop-loss, w efekcie sprzedaję na górce.
Czekam na dołek i znów kupuję. Itd. W przypadku zmiany trendu, wychodzę z
rynku.
Czy grając taką strategią w ogóle można stracić?
I dalej - zakładając, że zdecydowana większość graczy jest lepsza ode mnie,
to właściwie kto i po co sprzedaje mi na dołku, a odkupuje na górce?
-
Re: kto traci na giełdzie? | "skippy" <man3...
Użytkownik "Delfino Delphis"
Głupie pytanie :)
....
Nie takie głupie, ale jesteśmy ciekawi jak definiujesz i diagnozujesz dołek
i górkę.
-
Re: kto traci na gieldzie? | Delfino Delphis <DelfinoD...
skippy wrote:
> Nie takie głupie, ale jesteśmy ciekawi jak definiujesz i diagnozujesz
> dołek i górkę.
Patrze na indeks WIG20. Najprościej chyba opierać się na liniach wsparcia, a
bardzo mały stop loss (rzędu 1% wartości akcji) próbkuje mi górki. W ten
sposób operując na kilkudniowych wahaniach na razie wychodzę na KGHM nieco
lepiej niż gdybym trzymał cały czas akcje tej spółki.
-
Re: kto traci na giełdzie? | iktorn <nospam...
Delfino Delphis pisze:
> Głupie pytanie :)
>
> Gram od miesiąca
Tu masz odpowiedź, ostatnio wszystko rośnie.
> Czekam na dołek i znów kupuję. Itd. W przypadku zmiany trendu, wychodzę z
> rynku.
Daj znać jak się zmieni :-)
Póki co jest łatwo, ale jak przychodzi bessa to trochę trudniej się
przyzwyczaić, że kupując w dołku nie trafia się na okazję tylko oddaje
potem w jeszcze większym dołku.
> Czy grając taką strategią w ogóle można stracić?
W hossie nawet fundy zarabiają.
> I dalej - zakładając, że zdecydowana większość graczy jest lepsza ode mnie,
> to właściwie kto i po co sprzedaje mi na dołku, a odkupuje na górce?
TFI, OFE, bo to nie ich pieniądze.
-
Re: kto traci na giełdzie? | Delfino Delphis <DelfinoD...
iktorn wrote:
> Póki co jest łatwo, ale jak przychodzi bessa to trochę trudniej się
> przyzwyczaić, że kupując w dołku nie trafia się na okazję tylko oddaje
> potem w jeszcze większym dołku.
Nie mogę się doczekać ;)
Do tego czasu opanuję już chyba opcje... Oby :P
>
>> Czy grając taką strategią w ogóle można stracić?
> W hossie nawet fundy zarabiają.
>
Haha :D